O ocenę pierwszego spotkania "u siebie" zapytaliśmy opiekuna zespołu, również występującego przy stole, Jarosława Żolądkowskiego.
Jak ocenia Pan to spotkanie?
Mecz był bardzo zacięty i wyrównany. O wyniku zadecydowały pierwsze gry. Maksymilian Kulpa prowadził 10:7 w piątym secie i nie udało mu się wygrać meczu. Rozpoczęliśmy od 0:2 i potem już tylko goniliśmy. Następna wpadka była w deblu, gdzie przy prowadzeniu 2:1 i prowadzeniu 10:7 przegrywamy seta.
Mimo porażki były momenty, w których byliście lepsi od Nadarzyna.
Na największe brawa zasłużył Grzegorz Pietryka, który ograł bardzo dobrego zawodnika z Chin. Grzesiek zrobił dwa punkty, mnie udało się zrobić jeden. Na razie przegraliśmy 3:7, ale myślę, że w kolejnych spotkaniach powinno być lepiej.
Czy ktoś zasługuje na szczególne wyróżnienie?
Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Bogdan Gwiazdowski. To młody i jeszcze niedoświadczony zawodnik na tym poziomie, ale urwał seta Chińczykowi. Później jednak widać było, że troche mu jeszcze brakuje by nawiązać walkę z takimi zawodnikami jak Yu Long. Widzimy jednak znaczną poprawę i wierzymy, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Gramy dalej.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy