Tuesday, 7 February 2012

Wysokie porażki podlaskich tenisistów

08.11.09 01:31

Artur Daniel wygrał oba pojedynki w Białymstoku

Szóstą kolejkę spotkań rozegrali w ten weekend tenisiści pierwszej ligi północnej. Przegrali wszyscy - oba zespoły Dojlid i MOKS Słoneczny Stok. Najciekawiej zapowiadało się sobotnie spotkanie pierwszej drużyny Barucha Prokadr.

Białostoczanie walczyli w meczu na szczycie z liderem rozgrywek Olimpią-Unią Grudziądz, ale tenisowe emocje rozpoczęli w piątek tenisiści Kolna - drugi zespół Baruch Dojlidy, również z Grudziądzem.

olimpia-Unia przyjechała na Podlasie po komplet punktów. Nikt jednak nie spodziewał się, że lider wróci do domu nie tylko z kompletem czterech oczek, ale i wszystkich dwudziestu pojedynków.

O ile gładkie zwycięstwo Grudziądza w Kolnie było do przewidzenia, o tyle sympatycy tenisa stołowego spodziewali się, że w Białymstoku lider z aktualnym mistrzem kraju Arturem Danielem straci kilka gier. Spotkanie było emocjonujące, zwłaszcza pierwsze pojedynki, jednak Olimpia nie pozostawiła złudzeń gospodarzom. Ograła ich do zera i przeskoczyła zespół Barucha o dwa punkty w ligowej tabeli.

- Nie czuliśmy ciśnienia przed tym spotkaniem - mówił po przegranej grze z Arturem Danielem najbardziej doświadczony w ekipie z Dojlid Piotr Napiórkowski. - My nie walczymy o awans tylko o utrzymanie. Oczywiście chcielibyśmy wygrać z Grudziądzem, ale zdajemy sobhie sprawę w którym miejscu jesteśmy i na co nas stać - mówił Napiórkowski.

Jego gra otwierająca spotkanie była bardzo emocjonująca. Białostoczanin wygrał pierwszego seta, a w trzecim i czwartym do końca prowadził wyrównaną walkę. Mało brakowało, a pokonałby Artura Daniela, który jest jednym z najlepszych aktualnie zawodników w kraju, choć występuje na zapleczu ekstraklasy. - Tytuł mistrza zobowiązuje - mowił Daniel po spotkaniu w Białymstoku. - Nie powiem, że nie czuję presji, bo wymaga się ode mnie doskonałej dyspozycji w każdym pojedynku. Każdy chce wygrać z mistrzem kraju, ale ja nie mogę sobie pozwolić na porażkę, tym bardziej grając w I lidze - mówił Daniel.

Ostatecznie gospodarze ulegli 0:10 przegrywając wszystkie pojedynki. Wynik z pewnością na to nie wskazuje, ale w sobotę spotkały się dwa najlepsze zespoły I ligi. - Zabrakło nam doświadczenia i ogrania - tłumaczył po spotkaniu kapitan białostoczan Piotr Anchim. - Grudziądz to najlepszy zespół w naszej lidze i pewniak do awansu. Nie załamujemy się tą porażką, bo była wliczona w naszą rywalizację w lidze. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu.

- Spodziewałem się ciężkiej przeprawy, choć liczyłem na zwycięstwo w tym spotkaniu - mówił grający trener Olimpii-Unii Piotr Szafranek. - Jestem jednak zaskoczony trochę wynikiem, bo oczekiwałem po naszych przeciwnikach większej walki - mówił.

Smaczku spotkaniu dodawał również fakt, że w obu zespołach wystąpili opiekunowie młodzieżowych kadr narodowych. Szafranek jest trenerem kadry kadetów, Napiórkowski juniorów. Jeśli dodać, że popularny "Szafa" i Artur Daniel z Olimpii oraz Mateusz Czernik z Dojlid pochodzą z Chełma, to spotkanie można było uznać za nieoficjalne mistrzostwa tego miasta.

BARUCH PROKADR DOJLIDY WSFiZ I Białystok - ASTS OLIMPIA-UNIA Grudziądz 0:10
Piotr Napiórkowski - Artur Daniel 1:3
Mateusz Czernik - Mateusz Gołębiowski 0:3
Piotr Napiórkowski - Mateusz Gołębiowski 0:3
Mateusz Czernik - Artur Daniel 2:3
Piotr Anchim - Michał Dąbrowski 1:3
Kamil Zdzienicki - Piotr Szafranek 0:3
Piotr Anchim - Piotr Szafranek 0:3
Kamil Zdzienicki - Michał Dąbrowski 1:3
Napiórkowski / Anchim - Daniel / Gołębiowski 1:3
Czernik / Zdzienicki - Szafranek / Dąbrowski 1:3

ps

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011