Wednesday, 8 February 2012

Tomasz Krzeszewski: Jeśli chcemy sukcesów musimy mieć z czego wybrać

08.06.09 21:01

Tomasz Krzeszewski

Turniejowi w Grajewie przyglądał się trener polskiej reprezentacji seniorow w tenisie stołowym Tomasz Krzeszewski. Popularny Krzesza przyjechał do Grajewa na zaproszenie organizatorów.

Jaka jest korzyść z organizacji takich turniejów jak ten, który odbył się w Grajewie?
Myślę, że jest to z pewnością forma promocji naszej dycypliny. Zachęcenie jak najszerszej grupy dzieci do uprawiania tenisa stołowego, a jeśli chcemy mieć sukcesy na arenie międzynarodowej w kategorii juniorów czy seniorów, to musimy mieć z czego wybrać. Musimy pozyskiwać jak najwięcej talentów. Tenis stołowy w kategorii dzieci, czyli młodzikow do lat 13 musi byc jak najszerszy. Po to, aby było z czego wybierać.

Czy obecność takich zawodników jak Artur Daniel, Tomasz Lewandowski czy Xu Wenliang powinna byc powszednia, czy jest to tylko wynik puli nagród, która w Grajewie wynosiła 12 tysięcy złotych?
Myślę, że organizowanie takich turniejów, ściąganie zawodników z ekstraklasy, mistrza Polski, ma spowodować właśnie zainteresowanie dzieci tą dyscypliną tak, żeby mieli świadomość jak dużo pracy jest jeszcze do wykonania i jak ciekawa jest to dyscyplina sportu i ile trzeba się jeszcze nauczyć. Myślę, że możliwość bezpośredniego kontaktu w jednej hali dla dziecka z mistrzem Polski jest formą zainteresowania i myślę, że taki dzieciak wracając do domu jest w stanie przekonać swoich rodziców, że tę właśnie dyscyplinę sportu polubił.

...i również spotkanie trenera reprezentacji. Dużo rozdał Pan autografów w Grajewie?
Niewiele. W życiu rozdałem sporo, ale tutaj niewiele. To jednak zawodnicy są najważniejsi. To ich publiczność i uczestnicy znają i jest to właściwa sytuacja. Ja grałem kiedyś na niezłym poziomie i wtedy rozdawałem dużo autografów natomiast teraz zdecydowanie mniej i myślę, że to jest normalne.

Jaka jest rola trenera reprezentacji, który jest obecny na tego typu zawodach? Czy jest to tylko rola kurtuazyjna?
Z racji tego, że moje nazwisko wciąż jest jeszcze znane z czasów kiedy występowałem jako zawodnik, jestem tu po to, by wręczyć dzieciom nagrody i pogratulować sukcesu. Poza tym jest to dla mnie również forma wypoczynku, poznawania kraju. Jestem aktualnie na urlopie, przyjechałem tu z rodziną, a korzystając z okazji, że w pobliżu jest ciekawa woda, wędkuję.

rozmawiał Paweł Surynowicz

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011