Do Trójmiasta wybrały się Kinga Jabłońska z UKS-u "Ósemki" Białystok oraz Edyta Szabłowska , Weronika Łuba i wspomniana wcześniej Monika Narolewska z AZS-u PWSIP Wałkuscy Łomża. Dwie pierwsze debiutowały wśród najlepszych juniorek w kraju. Zdecydowanie lepiej wypadła Szabłowska. Występując w turnieju grupowym w kategorii II wygrała swoją grupę i awansowała do fazy pucharowej. Tam niestety trafiła na późniejszą finalistkę i kadrowiczkę, Klaudię Kusińską ulegając 0:4. W walce o miejsca 9-12 przegrała z Pauliną Nowacką i ostatecznie sklasyfikowana została na 15 pozycji.
Jabłońska spisała się zdecydowanie słabiej. W swojej grupie zajęła dopiero 3 miejsce, a że występowała podobnie jak Szabłowska w kategorii II, nie zdołała zakwalifikować się nawet do turnieju dodatkowego i zajęła 32 lokatę na 40 startujących juniorek.
Trzecia z naszych zawodniczek, Wernonika Łuba do turnieju głównego trafiła "dłuższą drogą. W grupie była czwarta, co dało jej możliwość gry w turnieju dodatkowym, a tam poradziła sobie z dwoma rywalkami awansowała do najlepszej "16". W pierwszym meczu trafiła na zwyciężczynie całego turnieju, Magdalenę Szczerkowską ulegając w 4 setach. W meczu o miejsca 9-12 nie dała rady Natalii Cięszczyk i sklasyfikowano ją na 16 miejscu.
Najlepszy występ zanowtowała natomiast Monika Narolewska. W grupie była trzecia i od razu znalazła się fazie grupowej. Pierwszy mecz z Pauliną Nowacką był bardzo zacięty, ale w 7 secie lepsza była łomżanka. O spotkaniu o półfinał Monika trafiła na pogromczynię Edyty Szabłowskiej, Kusińską, i niestety ona też musiała uznać wyższość reprezentantki Polski.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy