Wystąpiliście w mistrzostwach Polski AZS. Znów sporo medali.
Nasz klub reprezentowało 6 dziewcząt i 4 chłopców. Zdobyliśmy w sumie 13 medali. W poprzednim roku było 12, dwa lata wcześniej 14, także jest bardzo podobnie. Szczególnie w kategorii juniorów jesteśmy co roku w czołówce i nie inaczej było teraz.
Czy są nowe twarze w zespole?
Nowa zawodniczka, juniorka, Patrycja Kostro z Wysokiego Mazowieckiego. Tam jest jedyną juniorką. U nas będzie trenowała raz w tygodniu. Przyjęliśmy ją do siebie, bo mamy już tylko jedną juniorkę, Edytę Szabłowską, a wspólnie z Patrycją mogą zawalczyć na Mistrzostwach Polski, nawet w finale. Razem z nią będzie przyjeżdżał jej brat, Bartosz, który ma trenować z naszym nowym trenerem z Chin, Zhang Jinge. Na ligę jest trochę za słaba, będzie występować głównie w Ogólnopolskich Turniejach Kwalifikacyjnych.
Jakie są roszady w składzie?
Odeszła od nas Kamila Świniarska. Skończyła u nas na uczelni licencjat i sama zawodniczka jak i klub musiał podjąć decyzję co dalej. Po zastanowieniu zdecydowaliśmy się wziąć na miejsce Kamili nową zawodniczkę, Dominikę Dąbrowską, która ma za sobą występy w ekstraklasie i liczymy, że będzie zdobywała komplety punktów. Kamila ostatecznie przeszła do II-ligowej Ósemki Białystok. To jest klub, który chce wywalczyć awans do I ligi i Kamila ma im w tym pomóc. Dominika Dąbrowska ostatni sezon spędziła w Łysych i miała bardzo duży wkład w awans zespołu do I ligi. W przerwie między rozgrywkami zdecydowała się jednak opuścić klub i przyszła do nas. 23-letnia zawodniczka dwa lata temu grała sezon w Stwigudzie w ekstraklasie. Zespół spadł, a ona przeszła do Łysych. Powiem szczerze, że jej umiejętności oceniam nieco słabiej od Ren, ale minimalnie lepiej od pozostałych dziewczyn.
Czy były inne zawodniczki w kręgu waszego zainteresowania?
Powiem szczerze, że zgłaszały się do mnie mocniejsze zawodniczki, ale nie do końca wiedziałem jakimi środkami finansowymi dysponuję i co im mogę zaproponować. Wstrzymywałem się więc z decyzją. W końcu to sama Dominika do mnie zadzwoniła i zgłosiła się do gry. Trenuje też z nami młoda zawodniczka z Ósemki Białystok, Monika Leonowicz, która prezentuje styl obronny, a z takim dziewczyny bardzo często mają styczność. Podobnie jak Patrycja Kostro i dziewczyny, które nie załapią się do I-ligowego zespołu będą występować w drugiej drużynie grającej w II lidze. Pozostałe zawodniczki to Ren Bingran, Monika Narolewska, Weronika Łuba, Karolina Gołąbiewska i Edyta Szabłowska, czyli bez zmian.
W II lidze w tym sezonie wystartuje drużyna mężczyzn.
W poprzednim sezonie chłopcy zajęli 3.miejsce w III lidze, ale po wycofaniu się z rozgrywek zespołu KOKiS Kolno zwolniło się jedno miejsce w II lidze i my je zajęliśmy. W składzie oprócz grajacego trenera będą występowali głównie młodzi chłopcy - kadeci Łukasz Lipiński, Krystian Kimbar i Cezary Zysk, Artur Sokołowski, Sebastian Kapelewski, junior - Bartosz Niemyjski, młodzieżowiec - Marek Żerański.
Macie również nowy nabytek z Chin.
To prawda. To Zhang Jinge. Poleciła go Ren Bingran. Ma 20 lat. Według umiejętności jest to zawodnik na naszą I ligę. Prowadził zajęcia na obozach między innymi z amerykańskimi zawodnikami. Ma za zadanie trenować z dziewczynami, sparować z dziewczynami i najlepszymi chłopcami. Będzie moim asystentem, który mnie trochę odciąży, ale będę miał pełną kontrolę nad tym co robi. Będziemy wspólnie ustalać plany treningowe. Na obozie bardzo dobrze trenował, potem miał kłopoty z kręgosłupem. Grał na mistrzostwach w Częstochowie. Mimo doskwierającego bólu pleców udało mu się wygrać dwie gry. W trzeciej uległ zawodnikowi z Gdańska. W turnieju pocieszenia wygrał kolejne trzy pojedynki i potem uległ zawodnikowi z Częstochowy. Do końca nie chcę jeszcze oceniać jego umiejętności, bo za krótko jest z nami. Na razie przyjechał do nas na rok. Po tym czasie zobaczymy, ocenimy go i zdecydujemy co z nim dalej zrobić.
Jaki stawiacie przed sobą cel?
Myślę, że dziewczęta stać an to, aby być w czołówce. Tylko taką sytuację zakładam, jeśli Dąbrowska na drugim stole będzie robiła komplety punktów, a na pierwszym Żanka zagra swoje. Oczywiście inne zawodniczki też muszą "coś" dorzucać i wtedy powinno być dobrze. Na pewno liga jest mocna, ale taki realny cel to górna połówka tabeli. Myślę, że na to nas stać.
A więc w trakcie sezonu spotykamy się w...
...w hali w Łomży. Całą pierwszą rundę tam gramy.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy