- W rewanżu zagrają młodsi zawodnicy - mówi trener Dojlid, Kazach Dmitri Pieriewierziew. - Mateusz Czernik, Piotr Anchim i Kamil Zdzienicki, to będzie nasz skład na drugi mecz z Głoską.
Przypomnijmy, że w sobotę tenisiści Barucha ulegli boleśnie w Głosce 0:3, a w spotkaniu tamtym wystąpili Grzegorz Pietryka, Piotr Napiórkowski i sam trener Pierewierziew. Ale mlodzi i ambitni tenisiści Odry Głoska, w tym reprezentanci młodzieżowi Chodorski i Puchalski rozwiali wszelkie nadzieje doświadczonych białostoczan.
- Nasze szanse są już tylko iluzoryczne, ale to jest sport - mówi z kolei wiceprezes klubu Mieczysław Rutkowski. Białostoczanie aby awansować musieliby wygrać bardzo wysoko każdego seta. To tylko teoria. Jest bardzo małe prawdopodobieństwo by tak się stało. Tenisiści z Głoski do awansu potrzebują zaledwie jednego wygranego seta w którymkolwiek z trzech pojedynków meczowych. Trener gości Błażej Such podkreśla jednak, że jego zespół przyjeżdża do Białegostoku po kolejne zwycięstwo. - Nie ma mowy o zlekceważeniu naszych przeciwników, bądź ulgowym podejściu do spotkania. Przyjechaliśmy do Białegostoku po wygraną.
W składzie białostoczan zagrają zawodnicy, którzy w poprzednim sezonie występowali w drugim zespole Dojlid grającym w I lidze. W Odrze byc może pojawi się anonsowany wcześniej Chińczyk
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy