Sunday, 5 February 2012

"Przybieram się do racketlonu"

23.01.10 21:06

Wojciech Derda

Wojciech Derda był kilka razy najlepszym tenisistą na Podlasiu. Swoją przygodę z tenisem stołowym zaczynał w białostockim Włókniarzu. Pod koniec dołaczył do zespołu Dojlid, z którą awansował do I ligi. Choć dziś nie występuje już za stołem tenisowym jest na bieżąco z wydarzeniami w podlaskim tenisie.

Korzystając z obecności w Białymstoku byłego tenisisty kilku białostockich klubów postanowiliśmy zadać mu kilka pytań.

Co porabia dzisiaj Wojciech Derda?
Mieszkam na stałe i pracuję w Warszawie. W tym momencie planuję założenie rodziny.

Nie ciągnie Cię do tenisa?
Nie. Rekompensuję sobie innymi sportami. Gram w squasha i tenisa ziemnego. Ale nie zerwałem z tenisem stołowym, bo wciąż utrzymuję z wieloma tenisistami kontakty. Przybieram się również do racketlonu. Uprawiam też badminton.

A więc wciąż masz kontakt ze sportami rakietowymi.
Staram się nie wyjść z formy, choć na pewno nie jest to forma taka jaka była za czasów mojej gry w I lidze w Dojlidach.

Gdybyś dzisiaj dostał propozycję powrotu za ligowy stół, skorzystałbyś z niej?
Raczej nie. Prawie pięć lat nie trzymałem wyczynowej rakietki w dłoni. Byłoby ciężko delikatnie mówiąc. Szkoda byłoby moich nerwów, bo gdy widzę moich kolegów, z którymi kiedyś grałem to wiem, że dzisiaj po tak długiej przerwie nie dotrzymałbym im kroku w grze. Zdobyłbym pewnie ze dwa punkty :) Jestem zbyt ambitnym człowiekiem, by pozwolić sobie na grę "z marszu". Nie chciałbym po prostu zbierać batów.

Kilkukrotnie byłeś najlepszy w województwie podlaskim.
To były czasy juniorskie i początki seniorskich. W ostatnim roku studiów po raz ostatni wygrałem mistrzostwa, a krótko później wyjechałem z Białegostoku i zakończyłem wyczynowe granie.

Śledzisz dzisiaj poczynania tenisistów?
Raczej jestem na bieżąco z informacjami. Dzięki internetowi staram się sprawdzać jak sobie radzą moi koledzy. Oczywiście w Warszawie dzieje się więcej. W Grodzisku są europejskie puchary, ekstraklasa. Z biegiem czasu zmienia się stosunek i perspektywa do tenisa stołowego. Kiedy byłem wyczynowym zawodnikiem chciałem być obecny na wszystkich ważnych wydarzeniach. Dzisiaj jest trochę inaczej. Jako kibic staram się śledzić wszystkie sporty.

Wojciech Derda, 30 lat.
Kilkukrotny mistrz województwa podlaskiego w tenisie stołowym. Po raz pierwszy sięgnął po ten tytuł będąc juniorem. Reprezentował Włókniarz Białystok, Juvenię Białystok, MOKS Słoneczny Stok i Baruch Dojlidy Białystok, z którym awansował do I ligi. Dziś amator squasha, tenisa ziemnego i badmintona.

rozmawiał Paweł Surynowicz

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011