Puchalski, który zaczynał w białostockiej Juvenii, a później bronił barw pierwszoligowego MOKS, nieoczekiwanie przeniósł się przed rozpoczęciem obecnego sezonu do utytułowanego klubu z Dolnego Śląska. Wystąpił w jego barwach w barażu o utrzymanie w ekstraklasie przeciwko innemu białostockiemu klubowi Dojlidom. Głoska zachowała ekstraklasę w tym sezonie, ale klubowi i samemu Puchalskiemu nie wiodlo się za dobrze w lidze. Już dziś wiadomo, że klub opuści grono najlepszych w kraju, a zawodnik mimo ważnego kontraktu powoli zaczyna rozglądać się za nowym pracodawcą.
Z Danielem Puchalskim rozmawiamy podczas Indywidualnych Mistrzostw Polski Seniorów, w których popularny "Puchal" odpadł już w pierwszej rundzie gier indywidualnych ulegając z Markiem Prądzińskim 1:4.
SP: Jak wyglądać będzie twoja najbliższą przyszłość?
Daniel Puchalski: Mam podpisany kontrakt z Odrą na dwa lata. Nie mogę jednak wykluczyć, że nie będę reprezentował innego klubu. Nie mogę powiedzieć jednoznacznie, co będzie w najbliższej przyszłości.
Odra żegna się z ekstraklasą. Czy to oznacza, że nie zostaniesz w klubie na przyszły sezon?
Nie jestem jeszcze pewien czy zostanę, ale więcej w tej chwili nie mogę powiedzieć na ten temat.
Czy to oznacza, że możesz wrócić na Podlasie?
Jeśli znalazł by się klub, który wyraziłby zainteresowanie to czemu nie.
Stąd wniosek, że gdyby zgłosił sie do ciebie jakikolwiek klub to odszedłbyś z Odry?
To zależy od wielu rzeczy. Warunki finansowe, trening. Trening jest teraz dla mnie zajważniejszą sprawą, bo wiadomo, nie chciałbym przejś do klubu, w którym będę miał trening raz dziennie, czy cztery razy w tygodniu. To nie jest mój cel. Myślę, że jestem teraz w takim okresie, w którym mogę się jeszcze rozwinąć.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy