Masz na koncie wiele sukcesów. Reprezentowałeś swój kraj na mistrzostwach świata i w wielu turniejach międzynarodowych. Czy uważasz, że taki turniej jak ten w Grajewie, jest potrzebny środowisku?
Oczywiście tak. Uważam, że jest bardzo potrzebny, bo rozwija na tym terenie tenis stołowy. Ludzie przychodzą na halę, widzą najlepszych zawodników z kraju, a uczestnicy mogą ich podpatrywać, uczyć się, brać wzór z czołówki polskiej ekstraklasy. A przecież tacy zawodnicy jak Artur Daniel, mistrz Polski i uczestnik ostatnich mistrzostw świata, czy Tomasz Lewandowski, brązowy medalista mistrzostw kraju to jest krajowa czołówka. Jeśli w przyszłym roku będzie powtórka tego wydarzenia to tylko wypada się cieszyć.
Wystepowałeś w Grajewie w roli trenera któregoś z zawodników czy bardziej obserwatora?
Byłem i tym i tym. Czyli obserwowałem jak zawodnicy grają i jednocześnie prowadziłem swojego podopiecznego, który występował w kategorii kadetów. Trzeba uczestniczyć w tego typu turniejach, żeby sprawdzić siebie na tle innych zawodników.
Przed nami nowy sezon ligowy. Ty jesteś jednym z trenerów w klubie z Dojlid. W Białymstoku będzie ekstraklasa czy I liga?
Teraz bardzo ciężko cokolwiek na ten temat powiedzieć. Wiadomo, że opcje są różne. Jesteśmy nastawieni na to, że będzie baraż o ekstraklasę. Jeżeli do niego dojdzie to z pewnością będziemy walczyć o miejse w najwyższej lidze.
Jaki będzie skład drużyny?
Na dzień dzisiejszy nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Możemy wrócić do tego pytania w lipcu, kiedy będzie zamknięty okres transferowy.
Jesteś znanym w Polsce zawodnikiem. Choć już nie uprawiasz czynnie tenisa stołowego warto byloby przybliżyć czytelnikom twoje sukcesy?
No cóż, trzykrotnie brałem udział w mistrzostwach świata, w roku 1996 uczestniczyłem w klasyfikacjach olimpijskich do Igrzysk w Atlancie. Zabrakło mi wówczas jednego seta by pojechac na Olimpiadę. Trzykrotnie byłem medalistą drużynowych mistrzostw Polski. Wystapiłem też w bardzo wielu turniejach międzynarodowych, ale nie odniosłem większych sukcesów. Myślę, że byłem średniej klasy zawodnikiem.
Kiedyś jednak byłeś mistrzem Związku Radzieckiego.
Rzeczywiście. W kategoriach juniorskich i kadeckich zdobyłem dużo medali w mistrzostwach Związku. Byłem też trymfatorem Spartakiady Młodzieży w ZSRR. Podobnie w Kazachstanie. Kilkakrotnie byłem mistrzem.
Po zakończeniu kariery przez pewien okres czasu byłeś trenerem w Emiratach Arabskich, teraz pracujesz w Białymstoku.
Tak. Trenowałem Al Shabab Dubai i byłem też trenerem w kilku klubach Kuwejtu. Ale dzięki Mariuszowi Baruchowi trafiłem do Białegostoku. Myślę, że tacy ludzie jak właśnie Mariusz Baruch są potrzebni polskiemu tenisowi. To znakomici organizatorzy i pasjonaci pingponga. Dzięki takim osobom, a dzięki Baruchowi w szczególności w Białymstoku istnieje tenis stołowy. Jestem aktualnie jednym z trenerów w UKS Dojlidy i mam nadzieję, że w nowym sezonie znów zagramy w ekstraklasie.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy