Podlasie nie ma ekstraklasy już w tym roku, za to ma trzy drużyny pierwszoligowe wśród mężczyzn, jedną wśród kobiet. W jakiej pozycji stawia to Pkręgowy Związek w tym momencie. Czy to jest postęp?
Na pewno jest to pewna strata pozycji województwa podlaskiego w tenisie stołowym na szczeblu kraju, ale uważam że nie można czynić z tego jakiegoś wielkiego larum. Trzeba pracować z młodzieżą. Podejrzewam, że w tym kierunku kluby będą zmierzały. Walczyć o ekstraklasę przyszłościowo. Mamy dobrą młodzież, i kadetów i juniorów, silnych liczących się w Polsce, także na tej bazie powinniśmy budować zespoły i myśleć w przyszłości o ekstraklasie.
Dojlidy przegrały baraże, choć drugi mecz był zwycięski.
Mecz barażowy w Białymstoku, w mojej opini wskazał na poprawną pracę z młodymi, bo młodzi jednak podeszli do meczu i wygrali z dobrymi zawodnikami. I Kamil Zdzienicki i Mateusz Czernik, także Piotrek Anchim. To jest efekt kilkuletniej pracy w klubie. Sądzę, że w tym kierunku musimy zmierzać. Może ta ekstraklasa była za szybko i pewne rzeczy zostały w tle. A głównie liczy się praca z młodzieżą i młodymi zawodnikami.
Czy w naszym województwie jest odpowiednia ilośc trenerów z licencją, którzy mogliby stworzyć coś na zasadzie ośrodka szkoleniowego. Czy ci trenerzy są?
Jest grupa dobrych trenerów, jednak w porównaniu do kadr szkoleniowych w innych województwach jesteśmy tłem pod względem liczby. Jeśli chodzi o fachowość tutaj, to i pan Tarnacki i pan Napiórkowski i pan Jarkowski to dobrzy fachowcy. Brakuje nam trenerów z większym doświadczeniem i może stażem zawodniczym w najwyższych ligach krajowych. W tym kierunku też powinniśmy zmierzać. Cieszy nas, że szkolą się zawodnicy. Dziewczynki z Łomży szkolą się na AWF. Na pewno naszą przyszłość wiążemy z Kamilem Zdzienickim. Widzimy jego potencjał i myślę, że to jest dobry materiał na szkoleniowca. Dobry zawodnik drugiej, nawet pierwszej ligi powinien myśleć o pozostaniu w systemie jako nauczyciel, jako trener, instruktor. Chcemy, żeby nasze działania zmierzały w tym kierunku.
Jakby pan ocenił poziom w województwie podlaskim, na przykładzie takich turniejów jak ostatni WTK?
Nie jest najgorzej. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z frekwencji zarówno wśród seniorek, jak i seniorów (wystąpiło 99 zawodników - red.). Zwłaszcza seniorek jest mało trenujących, ale u nas dzisiaj akurat zagrały 32. To cieszy, bo było sporo młodych zawodniczek. Była też druga, trzecia liga , oczywiście pierwsza z byłymi zawodnikami ekstraklasy. Duża liczba startujących, i niezły poziom. Mimo, że stracilśmy ekstraklasę, nie śpimy. Na pewno nie będziemy cofali się, a bęsziemy chcieli iść zawsze do przodu.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy