
Pajero Kazberuka i Szustkowskiego na rampie Dakaru

Jarek Kazberuk (pierwszy z prawej) z medalem Dakar 2010
Do mety w Buenos Aires dojechało tylko 187 z 362 pojazdów. Wśród szczęśliwców znalazł się białostocki kierowca Jarosław Kazberuk, który po tegorocznym Dakarze jako jedyny polski rajdowiec ukończył wszystkie swoje starty.
Kazberuk wystartował w czterech edycjach tego morderczego rajdu. Ukończył wszystkie. Tylko jednemu polskiemu kierowcy, spośród wszystkich, którzy wystartowali na czterech kołach więcej dwa razy niż udała się ta sztuka. Stawia to białostockiego kierowcę na pierwszym miejscu wśród wszystkich polskich uczestników Dakaru.
Rajd ukończyło 88 ze 151 motocyklistów (58,3 proc.), 14 z 25 quadów (56 proc.), 57 ze 134 samochodów (42,5 proc.) i 28 z 52 ciężarówek (53,8 proc.). Polski zespół R-SIXTEAM, w którego barwach jechał Kazberuk (razem z Robertem Szustkowskim) zajął 35. pozycję w klasyfikacji samochodów. „Ciężarówkowi” koledzy Kazdberuka i Szustkowskiego - Grzegorz Baran, Rafał Marton, Paweł Zborowski zajęli 20. miejsce w kategorii ciężarówek.
R-SIXTEAM zameldował się na mecie w komplecie i to w obydwu kategoriach: samochodowej i ciężarowej. Kierowcy ci są jedynymi polskim załogami, które zakończyły swoją rywalizację sukcesem w tegorocznej edycji tej imprezy. Podczas uroczystego zakończenia rajdu, polscy zawodnicy mogli zwieńczyć swoje kilkunastodniowe zmagania w najtrudniejszej imprezie motorowej świata, uroczystym wjazdem na rampę, która jest chyba marzeniem, każdego uczestnika tej imprezy.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy