Podopieczni trenera Michała Probierza początek rundy wiosennej mieli nieudany. Porażka 0:1 w Kielcach do najwyższych nie należy, ale styl gry jaki zaprezentowali jagiellończycy daleki był od ideału. Jednak w potycznce we Wrocławiu na boisku oglądaliśmy już zupełnie inny zespół. Żółto-czerwoni nie tylko zagrali dobrze, ale i skutecznie, a tym samym przełamali serię 33 meczów bez zwycięstwa na wyjeździe.
Po dwóch spotkaniach wyjazdowych Jagę czeka w końcu występ przed właną publicznością. Kibice w Białymstoku z niecierpliwością czekają, żeby zobaczyć swoich pupili w akcji. Mimo tego, że białostoczanie grają bardzo dobrze na swoim boisku (6 wygranych, 2 remisy, 1 porażka), to czeka ich w sobotę ciężka przeprawa. Piłkarze Wisły będą niezwykle zmotywowani przed tym spotkaniem. Dwie przegrane w dwóch pierwszych grach spowodowały, że nie niepodważalna dotąd posada trenera Macieja Skorży została zagrożona. Jeśli wiślacy przegrają po raz trzeci z rzędu, to w Krakowie już niedługo pojawi się nowy trener.
Białostoczanie przystąpią do tego spotkania wzmocnieni. Szkoleniowiec przy ustalaniu zestawienia będzie mógł skorzystać z niegrających ostatnio Igora Lewczuka i Michała Renusz. Niestety ze składu wypadł Remigiusz Jezierski, który oznał urazu na środowym treningu.
Spotkanie Jagiellonii z Wisłą obejrzy komplet sześciu tysięcy widzów. Wejściówek na najciekawszy mecz 20. kolejki zabrakło już w środę. Zawody, które rozpoczną się w piątek o godz. 20.00 prowadził będzie sędzia Marcin Borski z Warszawy.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy