Pierwszy mecz Jagiellonii na własnym boisku w tym roku i odrazu gratka dla kibiców z Białegostoku bo rywalem piłkarzy Michała Probierza był mistrz Polski Wisła Kraków. Bilety na mecz rozeszły się w trzy dni.
Podopieczni Macieja Skorży rozpoczeli mecz z myślą, żeby strzelić jak najszybciej gola. Już w 3 minucie stworzyli sobie pierwszą sytuację, dośrodkowania Alvareza niewykorzystał Diaz który w polu karnym nie trfił w piłkę. Dwie minuty później kolejnasytuacja, tym razem z woleja uderzał Paweł Brożek, na szczęście trafił wprost w Sandomierskiego. Piłkarze Jagi próbowali się odgrażać jednak oprócz oprócz paru "rożnych" niepotrafili stworzyć sobie żadnych sytuacji strzeleckich. W 35 minucie dogodną okazję na strzelenie gola miał Radosław Sobolewski, lecz nieopanował piłki w polu karnym. W 40 minucie po błędzie Pawełka który wypuścił piłkę po rzucie rożnym, bliski zdobycia gola był El Mehdi, jednak bramkarz Wisły naprawił swój błąd. Do przerwy było 0:0.
Białostoczanie dobrze rozpoczeli drugą połowę, odrazu po rozpoczęciu gry wypuszczony w bój w środku pola zostaje Grosik który z łatwością wygrywa pojedynek biegowy z Marcelo niestety niecelnie strzela. Na przestrzeni 2 minut między 54 a 55 minucie jagiellończycy stworzyli sobie dwie świetne okazje na zdobycie gola. Najpierw pod dośrodkowaniu Lato z prawego skrzydła i przedłużeniu piłki przez Frankowskiego strzelił na bramkę Cionek lecz wspaniale obronił Pawełek, następnie kolejny rożny, tym razem przeciwległa strona boiska i głową strzela w poprzeczkę ElMehdi. Od tego momentu Jaga ma więcej z gry w 73 minucie kolejna sytuacja rzut wolny na lewym skrzydle nito strzał nito dośrodkowanie oddaje Tomasz Frankowski jednak piłka minimalnie mija bramkę Wisły. Ostatnią i chyba najklarowniejszą sytuację Wisła miała na 5 minut przed końcem meczu po do graniu Łobodzińskiego na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Jirsak na szczęscie dla białostoczan piłka trafiła w słupek. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec meczu. Podsumowując spotkanie widać, że krakowianie nie mogą odnaleść formy z jesieni z drugiej strony to również zasługa Jagiellonii która umiejętnie broniła dostępu do własnej bramki i groźnie kontratakowała. Remis jak najbardziej sprawiedliwy, pozostaje mieć nadziej, że Jaga będzie podchodzić do następnych meczów z taką samą wolą walki.
Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 0:0
Jagiellonia: Sandomierski - Lewczuk, Skerla, Cionek, El Mehdi, Bruno ( Jarecki 90) , Hermes, Grzyb, Lato, Frankowski (Burkhardt 81), Grosicki ( Maycon 71)
Wisła: Pawełek - Alvarez, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek, Małecki, Sobolewski, Diaz (Jirsak 78), Kirm (Łobodziński 67), Paweł Brożek, Ba (Boguski 57)
żółte kartki: Jarecki - Piotr Brożek
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa)
Widzów: 6 tyś.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy