Spotkanie od początku do końca przebiegało pod dyktando zawodników z Warszawy, którzy górowali nad łomżanami we wszystkich elementach, zarówno technicznych i taktycznych, jak i fizycznych.
Po spotkaniu obaj trenerzy powiedzieli:
Tomasz Foder, trener MKS-u Ochota Warszawa:
Myślę, że siła mazowieckiej koszykówki tkwi w kilku rzeczach. Po pierwsze w naszym województwie jest mocniejsza liga. U nas w roczniku '96 gra 16 zespołów, a tutaj zaledwie 6. Drugą kwestią są nabory. Tutaj jest bez wątpienia mniejsza liczba chętnych niż w Warszawie, gdzie możemy wyselekcjnować zdolnieszą młodzież. Jednak oprócz tego liczą się chęci, zaangażowanie i podejście do treningów zarówno trenerów jak i samych zawodników. W tym meczu w pierwszej kwarcie gospodarze jeszcze się starali, walczyli, ale potem powietrze z nich zeszło i stracili motywację do grania. A mecz przecież trwa 40 minut i o wyniku nie decyduje jedna czy dwie akcje.
Wojciech Kamiński, trener UKS-u DZiewiątka Łomża:
Poziom zespołu z Warszawy jest zdecydowanie wyższy od naszego. My pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Jak graliśmy z drużynami w naszym województwie to my takie wyniki osiągaliśmy jak Ochota z nami. A teraz czołowy zespół z Mazowsza sprowadza nas na ziemię i wygrywa zdecydowanie. Ogólnie w naszej grupie będzie można powalczyć jedynie z ekipą z Grójca. Trzy pierwsze zespoły, tj. MKS Pruszków, Ochota Warszawa i Polonia Warszawa są poza naszym zasięgiem. My będziemy walczyć o czwartą pozycję.
Druga kwarta była najbardziej wyrównana, gdy obaj trenerzy wpuścili na parkiet drugie piątki. Jest taki przepis, że trzeba grać w meczu przynajmniej dziesięcioma zawodnikami. My gramy ludźmi z jednej szkoły, a drużyna Ochoty budowana jest na bazie jednej dzielnicy. Nie możemy doczekać się takiej sytuacji, że miasto będzie reprezentowane przez jeden klub, w którym będą grali najlepsi zawodnicy z całej Łomży. Oprócz Czarka Kalankiewicza, który grał wcześniej w SP 10, ale potem wybrał nasze gimnazjum, bo zapewniliśmy mu takie granie. W poprzednim roku, w kadetach była podobna sytuacja. Faktem jest, że osiągnęli dużo (ćwierćfinał Mistrzostw Polski - przyp. red.), ale ja im przez 6 lat swoje życie "sprzedałem". Ja się angażowałem bardziej niż mogłem i dużo więcej wymagałem od nich niż od tych chłopaków.
UKS 9 Nemezis Łomża - MKS Ochota Warszawa 32:104 (5:33, 12:18, 4:25, 11:28) - młodzicy
UKS 9: Wasilewski 11, Sęk 7, Kozłowski 5, Kalankiewcz 4, Wiercieszewski 3, Mierzejewski 2.
Ochota: Walczak 25, Wadowski 21, Nowakowski 14, Wrzecionowski 13, Kurek 6, Stajniak 6, Radziejewski 4, Nowakowski 4, Retke 4, Malejonek 4, Krukowski 3.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy