Tuesday, 7 February 2012

Kolejny horror Technika

05.03.10 11:23

Niesamowite emocje do ostatniej sekundy zafundowali kibicom koszykarze Technika Łomża i Klimartu Białystok. W meczu 3. kolejki drugiej rundy rozgrywek III ligi minimalnie lepsi okazali się białostoczanie wygrywając w Łomży 74:69.

Od pierwszych minut na parkiecie w Łomży trwała zażarta walka. Koszykarze żadnej z ekip nie chcieli zejść z boiska pokonani. Na początku spotkania lepiej zagrali goście, wychodząc na prowadzenie 5:2, jednak w połowie kwarty było już 14:11 dla Technika. Od tej pory punkty zdobywali już tylko białostoczanie, którzy pierwszą odsłonę wygrali 20:14.

Drugą kwatrę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy zmniejszyli stratę do 5 punktów po 5 minutach gry, ale wtedy przyszło 80 sekund, które "wstrząsnęły" Technikiem. Gracze Klimartu zagrali w tym okresie ze stuprocentową skutecznością i wyszli na prowadzenie 37:25. W tej części meczu trener gospodarzy, Daniel Sobczak, robił sporo zmian w składzie, jednak nie przynosiły one spodziewanego efektu w postaci lepszej gry. Ostatecznie po pierwszej połowie na tablicy wyników było 39:29 dla gości.

Po zmianie stron białostoczanie zaczęli bardzo dobrze bronić. Gracze Technika mieli duże problemy z dojściem do sytuacji rzutowej. Pierwsze punkty zdobył Piotr Ksepka dopiero dwie minuty po wznowieniu gry, jednak przeciwnicy systematycznie powiększali przewagę. Po celnych rzutach za trzy punkty Krzysztofa Surowca gracze Klimartu osiągnęli najwyższe prowadzenie w całym meczu. Po 4 minutach III kwarty prowadzili 50 do 35. Od tego czasu łomżanom powoli wracała skuteczność i z minuty na minutę zmniejszali straty. Na minutę przed końcem tej części gry zniwelowali straty do zaledwie 6 oczek. Niestety, po raz kolejny za trzy punkty trafił Surowiec i przed ostatnimi 10 minutami strata Technika wynosiła 9 punktów (46:55).

Czwarta kwarta dostarczyła niewątpliwie najwięcej emocji. Zaczęła się dobrze dla miejscowych, którzy po dwóch minutach przegrywali już tylko 5 oczkami i mieli szanse na zniwelowanie strat do zaledwie 2 punktów. Niestety Jarosław Mielnicki nie trafił trzech rzutów osobistych, a w kolejnej próbie na linii rzutów wolnych dwukrotnie pomylił się Adam Sepczyński. Ten element był chyba decydujący w przekroju całego spotkania - łomżanie nie trafili w trakcie całych zawodów aż 12 rzutów osobistych! Mimo to starali się za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania. Najbliżej celu byli na 55 sekund przed końcem meczu. Dwa wolne wykorzystał Bronowicz, a akcję gości przechwytem przerwał Mieczkowski. Niestety chwilę potem popełnił katastrofalny błąd podając piłkę wprost ręce rywali. Zagrali końcówkę cierpliwiej i ostatecznie wywieźli z Łomży pierwsze cenne zwycięstwo 74:69.

Technik Łomża - Klimart Białystok 69:74 (14:20, 15:19, 17:16, 23:19)
Technik:
Mielnicki 15, Ksepka 14, Sepczyński 12, Bronowicz 8, Wierzba 5, Wróblewski 5, Konert 4, Mieczkowski 4, Dziekoński 2.
Klimart: Jakubiec 20, Surowiec 13, Zajkowski 12, Barszczewski 12, Rzepiejewski 9, Szypulski 8.

kch

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.

Wiadomości - Koszykówka
Imprezy - Koszykówka

Partnerzy

Redakcja  |  Kontakt  |  Współpraca
© sportowepodlasie.pl 2007 - 2011