Po ostatniej minimalnej porażce w Białymstoku Żubry wybrały się do Tychów na ciężkie spotkanie z czwartą w tabeli ekipą ze Śląska. Tychy postawiły naszym zawodnikom ciężkie warunki. Nie pomogła nawet obecność Tomasza Kujawy, który po krótkiej przerwie wrócił do składu Żubrów.
Przewaga gospodarzy w tym spotkaniu nie podlegała dyskusji. Widać to było szczególnie w pierwszej kwarcie, gdy Big Star objął prowadzenie 11 punktami.
W drugiej Żubry zagrały lepiej. Dobra postawa białostoczan pozowliła na nawiązanie kontaktu z koszykarzami Tychów, jednak nie zniwelowała straty punktowej.
W drugiej części spotkania Tychy powiększyły przewagę i jasne było, że białostoczanie nie mogą liczyć na dobry wynik w tym meczu. Porażka 19 punktami odwierciedliła różnicę klas pomiędzy zespołami. W Tychach nie zagrali narzekający na urazy rozgrywający Jędrzej Jankowiak i rzucający Tomasz Szczepiński.
Czarna passa Żubrów trwa. Spotkanie w Tychach było piątym przegranym meczem w I lidze. Kolejne już w najbliższą sobotę. W hali Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku Żubry zmierzą się z Sokołem Łańcut.
Big Star Tychy - Żubry Białystok 93:74 (29:18, 25:25, 20:15, 19:16)
Big Star: Bzdyra 24, Pacocha 20, Nowak 12, Olczak 9, Bartosz 8, Mielczarek 6, Markowicz 5, Pustelnik 5, Hałas 4 oraz Saran, Wojsz.
Żubry: Kujawa 14, Kulikowski 13, Brzozowski 13, Zalewski 11, Bajer 9, Rapucha 9, Zabielski 3, Marculewicz 2 oraz Łotowski
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy