Pierwszy raz w historii reprezentant UKS KALIBER sięgnął po medal mistrzostw świata juniorów. Ten fantastyczny sukces to zasługa 17-letniej Justyny Sienkiewicz, która na mistrzostwach w Monachium zdobyła brąz w drużynowym turnieju pistoletowej konkurencji PPN 40
- Jechaliśmy po historyczny medal i mamy go – krzyczy rozpromieniony Włodzimierz Aleksiejuk, prezes UKS KALIBER. Radość w klubie jest tym większa, że pierwsze starty naszych strzelców na mistrzostwach świata w Monachium nie należały do szczególnie udanych. A w reprezentacji Polski znalazło się trzech reprezentantów UKS KALIBER: oprócz Justyny Sienkiewicz, także specjalizujący się w strzelaniu z karabinu Paweł Pietruk oraz Żaneta Iwaszuk.
- Występujący w konkurencjach karabinowych Paweł Pietruk i Żaneta Iwaszuk strzelali na swoim poziomie, plasowali się w środku stawki co należy uznać za sukces – dodaje prezes Włodzimierz Aleksiejuk. – Ale to mistrzostwa świata, gdzie aby włączyć się w walkę o medale należy bić swoje rekordy życiowe. Tych nie udało się poprawić, choć trzeba pamiętać że zarówno Żaneta jak i Justyna to dopiero juniorki młodsze, mające mniejsze doświadczenie startowe niż rywalki. A poziom był bardzo wyrównany - różnica ledwie jednego punktu oznaczała w klasyfikacji końcowej rozpiętość aż dwudziestu miejsc.
Świetnie zaprezentowały się reprezentantki Polski strzelające w konkurencji PPN 40. Obok Justyny Sienkiewicz do walki o medale stanęła Karolina Baszeń – białostoczanka i wychowanka UKS KALIBER, broniąca obecnie barw Hamera Kozienice. Trzecią zawodniczką była Katarzyna Dubicka z Gwardii Zielona Góra. Spośród Polek najlepszy wynik uzyskała Baszeń (9. miejsce), kolejna była Sienkiewicz (19. miejsce), a następna Dubicka (29. miejsce). Te lokaty dały w turnieju drużynowym Polkom trzecie miejsce.
- Koreanki oraz Chinki były poza konkurencją – dodaje prezes Włodzimierz Aleksiejuk. – Była szansa nawet na medale indywidualne, ale Baszeń i Sienkiewicz musiałyby pobić swoje rekordy życiowe. Ale i tak ten medal to przepustka na europejskie salony strzeleckie, która powinna naszej zawodniczce zapewnić udział w trzech kolejnych mistrzostwa Europy.
Na tym jeszcze nie koniec emocji z udziałem białostockich zawodników na mistrzostwach świata w Monachium . Przed nami jeszcze dwa starty Żanety Iwaszuk.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy