Skąd to wyróżnienie, że władze europejskiego badmintona zaprosiły polską parę do swej siedziby i w jej ręce oddały losowanie? - Po pierwsze reprezentowaliśmy Polskę, która jest gospodarzem mistrzostw. Po drugie - od dwóch sezonów gramy w duńskiej lidze, w klubie Greve, który obecnie jest liderem. A po trzecie - jak dowiedzieliśmy się już na miejscu, zasłużyliśmy sobie ostatnimi sukcesami - wyjaśnił Mateusiak.
W grudniu polski mikst zajął trzecie miejsce w finałowych zawodach Masters Super Series, a pod koniec roku został zaproszony do turnieju mistrzów w Kopenhadze z udziałem najlepszych na świecie badmintonistów. Mateusiak doznał kontuzji lewej stopy w zwycięskim meczu półfinałowym i nie mógł wystąpić w finale.
Jak ocenił losowanie Mateusiak - Dziewczyny trafiły do bardzo wyrównanej grupy, w której spotkają się z Francuzkami, Szkotkami i Ukrainkami. Jeśli będą w formie, to uważam, że mogą powalczyć o pierwsze miejsce. Gorzej z nami, chłopakami. Mamy Litwinów, Austriaków, Hiszpanów i ... wicemistrzów Europy - Anglików. Pokonanie ich będzie bardzo trudne, a tylko zwycięzcy grup awansują do ćwierćfinałów" - dodał.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Sportowepodlasie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie się z regulaminem.
Partnerzy