W lutym br., tuż po wyborach w PZTS, nowy zarząd zdecydował o powołaniu stanowiska dyrektora biura PZTS. Jest to powrót do sytuacji sprzed kilku lat. Przez ostatnie funkcji tej formalnie w biurze PZTS nie było, choć biurem kierowali kolejni urzędujący prezesi i wiceprezesi.
Nazwisko Maciejczuka nie jest jedynym, które brano pod uwagę. Kilka tygodni temu do funkcji dyrektora przymierzany był Adam Drygalski, związany wcześniej z biurem marketingu warszawskiej Polonii.
- Dostałem ofertę objęcia stanowiska w PZTS w tym tygodniu. Rozmawiałem już z prezesem Kawą - mówi nam Maciejczuk, który od momentu zakończenia kariery piłkarskiej zajmuje się biznesem i marketingiem. - Z pewnością jest to duże wyzwanie. Jednak praca w sporcie zawsze mnie fascynowała. Jeśli zarząd zaakceptuje moją kandydaturę czeka mnie sporo roboty.
Tenis stołowy nie jest Maciejczukowi obcy. Przez ostatnie miesiące jako współpracownik firmy menadżerskiej Mark&Law był organizatorem meczów ligi mistrzów w Grodzisku Mazowieckim.
Partnerzy