Po ostatnim swoim materiale w postaci archiwalnego meczu reprezentacji Polskich koszykarzy, przez jednego z czytelników zostałem żartobliwie nazwany „nauczycielem historii polskiego basketu”. Z jednej strony to bardzo miłe, a z innej dość motywujące i mobilizujące. Dlatego też dziś czas na kolejną lekcję.
W latach 90-tych kiedy polska koszykówka przeżywała okres swojego wielkiego rozkwitu wiele klubów chciało załapać się na ta falę i na niej wypłynąć. Jak pokazała historia, losy wielu tych drużyn, a nawet i klubów, niestety jednak kończyły się tak samo. Zresztą początki również były podobne.
Czytaj dalej na stronie "Sportowy Świat" naszego dziennikarza Kamila Timoszuka.
Partnerzy